Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Parkour - uliczny sport.
#11
Polak też potrafi Wink
Reply
#12
Mnie od samego mału interesowały te sprawy... Na WF-ie od zawsze uwielbiałem gimnastykę i z miłą chęcią robiłem różne przewroty i fikołki, a że miałem w klasie koege który też lubił jak ja łazić po drzewach wiec ćwiczenie gimnastyki było po prostu przyjemne Big Grin Pierwszy trick jaki wykonałem to Monkey Vault gdy skakało się przez kozła na ocenę Big Grin Nie byłem tego świadomy że ta dyscyplina ma swoja nazwę. W gimnazjum sam zostałem bo kolega się przeniósł do innej szkoły Cry wiec sam musiałem ćwiczyć. Dopiero w gimnazjum dowiedziałem się że to co robię to właśnie parkour, gdy leciałem po piłkę do nogi gdy wyleciała za obszar szkoły Big Grin Text "Śledzik ty parkurniku" zainteresował sie i gdy tylko wróciłem do domu looknąłem co to ten parkour. Gdy pooglądałem trochi filmików wiedziałem który sport jest dla mnie. No i sie zaczęło od skakania z piwnic, belek z siana, trzepaków, bram. Początek oczywiście nie mógł być spektakularny no ale od czegoś trzeba zacząć Big Grin Na przerwach w gimnazjum zawsze wychodziłem na dwór i skakałem przez wjazd dla wózków inwalidzkich, a po piłki zawsze chodził nie kto inny jak klasowy parkurnik Big Grin Naskok na drewnianą ławeczkę i siupa przez siatkę po piłeczkę Big Grin Piosenkę Spontan - Miłość do le Parkour słuchałem na okrągło(i słucham nadal Big Grin) "Adrenaliny dla której można sie poświęcić" tym hasłem zwykle sie motywuję gdy trzeba coś zrobić bardziej kozackiego tj.: wejście na czubek (ewentualnie do możliwej wysokości) drzewa, zeskok z dość wysokiego miejsca Big Grin Gdy nadszedł czas na szkołę ponadgimnazjalną byłem uradowany bo w końcu bedę chodził do szkoły gdzie po drodze będzie znacznie więcej miejsca do skakania niż dotychczas. W czasie trwania wakacji żniwa to był okres świetnego czasu na parkourowanie. Skakanie z 2 piętra belek na przyczepie. Dash, Monkey, Kong Vaulty wali sie doskonale przez belki Big Grin W szkole teraz gdy idę do lub po szukam różnorakich trzepaków i barierek na wykonanie jakiegoś Vaulta. Jeśli chodzi o skakanie po dachach to nie zamierzam tego praktykować bo nie chcę brnąć do perfekcji tylko to jest mi po to aby sie rozluźnić, pobawić, pokonać jakieś miejsca bez potrzeby okrążania (np. wchodzenie przez murek a nie otwartą bramę która jest kilkadziesiąt metrów dalej Big Grin Parkour był jest i będzie moim ulubionym hobby i sportem. Bardzobym chciał jednak aby nie siedzieć w tym samemu Sad bo u mnie na wsi jestem sam z mojego rocznika który to lubi, jednak jest jeden młodszy kumpel który również chce w to brnąć gdy zobaczył moje ewolucje na drodze i podwórku Big Grin
Reply
#13
;o
Jaki typ.
Pozdro Huh Big Grin
Reply
#14
I tak trzymac Smile
Reply
#15
Moją przygodę z parkourem zacząłem jakieś 2 lata temu. Rozpoczęcie przygody było..hmm bolesne. Chciałem przeskoczyć z murku na murek oddalony jakieś 2,5m. Jak się wyp..wywróciłem to sobie złamałem rękę. Od tamtej pory takie rzeczy robię tylko po %. Wtedy mniej boli.
Reply
#16
Bo wiesz, przed skakaniem z murów na mury warto poćwiczyć sobie precle [Precision Jump], ewentualnie, jeśli mury są wyższe, to jakieś Pop Vault'y czy coś... Big Grin
---
Dawniej ćwiczyłem, ok. 2 lata.
Jakaś podstawa, Monkey, Kong, Lazy, Reverse, One-handed/Two-handed, Underbary, catwalki. Rzecz jasna Precision Walk i Jump, bo to jako pierwsze. Później zacząłem coś trudniejszego, jakieś Gate Vault'y, ale następnie nastała ta zima, przez którą straciłem ochotę na ćwiczenie. Tak po prostu... :f
Reply
#17
Też tak miałem ale odzyskałem chęc do cwiczenia Big Grin
Reply
#18
Parkoury ? Najlepsze co może być . Wink Uwielbiam je robić . Z kolegami chodzimy po drzewach i robimy różne sztuczki i to samo na trzepakach . Angel
Reply
#19
Wspinaczka po drzewie to jeszcze nie Parkour ale dobrze zaczynasz. Smile
Reply
#20
Lightbulb 
Wiem,dzięki . Wink
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)