Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Judo - Co myślicie i wasze opinie
#1
Siemka
Założyłem taką pogawędkę, bo na forum nie ma, a posłuchałbym waszych opinii. Może ktoś trenuję i akurat, będzie miał o czym pogadać. Mam nadzieję, że dzięki temu tematowi ktoś zdecyduję się na ćwiczenie tej cudownej dyscypliny sportowej. Sam trenuję i polecam każdemu! rozwija ciało i umysł. JUDO, MORE THAN SPORT Big Grin
Piszcie!
Reply
#2
Ależ jest.

Wyprzedzając twoją odpowiedź:
Zakładanie tematów typu "tam jest ogólnie, ja chce tylko o tym" doprowadziło by ten dział do kataklizmu.
Reply
#3
Photo 
Zalozylem specjalnie tylko o judo, a nie zeby bylo all in one... bezsens, chce pogadac o tym sporcie, bo po to jest ten temat a nie szukac bo jednym temacie postow o judo... zastanow sie
Reply
#4
Ty obrońco forum, giń!

Forumowi luzacy, do dzieła!
http://www.youtube.com/watch?v=iXVuLnnQ5X0&NR=1

Hehehe, ale fajna zabawa. Cool A tak na poważnie to Ci powiem, że właśnie w tamtym temacie panuje bajzel, to tak samo jak zabronić komuś tematu o rapie i założyć ogólny o muzyce. Nie lepiej dać tematowi szansę, żeby przetrwał próbę czasu? Wink
_
Reply
#5
No i wkoncu jakis pozywtywny komentarz... ciesze sie ze wgl. ktoś taki dał i w pełni się z kapiozą zgodzę Big Grin
Reply
#6
Judo<BJJ
Jak dla mnie Judo można rozbić o kant tyłka, więcej pisać mi się nie chce, nie sprawdza się z tego co widzę na przykładzie kolesi, trenujących po 5-9 lat z mojej szkoły.
Reply
#7
Miałem biały pas, nudzi się szybko.
Reply
#8
To nie jest Sport walki do na****rzania się na ulicy... on poprawia kondycję, uczy i inne, a nie wrestling, z łokcia, z sierpowego...
Reply
#9
Video 
A kto w ogóle mówił, że sztuki walki mają nauczyć walczyć? To że większość ciemnych ludzi widzi w tej nazwie tylko drugą część wyrazu to już nie moja w tym wina. Karate, judo czy kendo to najprościej mówiąc dyscypliny udoskonalające, pozwalające pokonać samego siebie, a nie gościa na ulicy. Jak chcesz się nauczyć bić to zapisz się na tajski boks...
Reply
#10
Ta, ta nie jest sportem walki, hahahaha. Dobry dżołk.

Ceinemm:
Początki zawsze są trudne...

Sir Black Jack:
5-9 lat, dobry czas, ja po 6 latach dop. zaczynałem wymiatać Tongue.

kapioza:
Nie obronić się na ulicy? Się nie znasz się.

xonex:
No dobrze, dobrze. Zrobiłeś ten temat, zobaczymy ile graczy ma chęć ruszenia tyłka z fotela. Ja osobiście mam pomarańczowy pas, a ćwiczę 6 lat. Myślicie, że jestem badziewiem, bo mam dop. 3 pas z kolei, ale nie. To nie pas się liczy, tylko umiejętności, spryt i uwaga, najdziwniejsze brak prób myślenia podczas walki.


Jakby ktoś nie znał kolejności pasów, to proszę:
Biały - Żółty - Pomarańcz (Ja) - Zielony - Niebieski - Brązowy - Czarny *5 - Białoczerwony *3 - Czerwony *2

Pogrubione to stopnie mistrzowskie.

Jednakże podczas walki zawsze się przegra, myśląc o wartości pasów. Gdy są to mniejsze pasy - lekceważy się go. Jeśli większy - boi się go. Jeśli się nie myśli o pasach - luzik Big Grin.

Jednak ktoś się uprze, że tak gadam, a sam tak robię... Nie, nie, nie, wiem, że jest to zUe. Ostatnio przestałem o tym myśleć i od razu lepiej poszło. Weźmy pod lupę moją walkę na zawodach w Łowiczu kilka tygodni temu.

Było to czterdziestolecie tych zawodów, więc musiało być coś speszyl. Zaproszono Irlandczyków. Supcio, co nie? Puścili ich Hymn, a z naszym coś się popsuło. (Szczerość...) Dobra. Okazało się, że mam walkę w pierwszej rundzie. Jedna walka w pierwszej rundzie, reszta miała wolny los. Oczywiście przegrałem... (Ten gościu wygrał naszą kategorię Dodgy) Dochodzę w repasażach do walki o 3. miejsce. Supcio co nie? Patrzę na walkę, w której poznam mojego rywala do walki. Walczył Irlandczyk z Brązowym pasem i Polak z pomarańczowym. Ten pierwszy wyrwał samymi rękami rywala w powietrze i miotnął nim na matę. Wygrał. No i przyszło mi z nim walczyć. I jak tu biedny zambersik miał z nim wygrać? No właśnie. Ostro przypakowany. No, zaczynamy, walka - 3 minuty. Trenerzy wołają "No wejdź na ten ipon!". Ja nie mogłem wejść na rzut, bo ręką nie mogłem ruszyć. Tak mocno mnie skubany trzymał. Za to się broniłem, 2 minuty 45 sec minęło. Wygrywał Irl. Yuko do nic. Po kolejnych 8 sec się rozluźnił. Zostało 7 sec. Rzuciłem go. 3 sekundy do końca walki było.

-Dobra, po co nam to mówisz?
-Żeby wam pokazać, że nie można patrzeć na pasy i nie można myśleć w walce.
-Yyyyyhyyyyym...
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)